Dnia 7.05.2014r. Klub Młodego Ekologa pod kierunkiem Pani Marty Pałuszyńskiej i Pani Anety Piontek, zorganizował w Szkole warsztaty ekologiczne o tematyce zdrowego stylu życia, w których członkowie Klubu, obok innych zainteresowanych uczniów, wzięli udział.
Warsztaty „Zdrowe jedzenie w mojej szkole” poprowadziła, przybyła na zaproszenie Klubu Młodego Ekologa, Pani Karolina Baranowska – Trener Edukacji Ekologicznej z Ośrodka Działań Ekologicznych „Źródła” w Łodzi.
Podczas zajęć uczniowie zastanawiali się, co to znaczy „zdrowo się odżywiać?”. Ustalili,że w ciągu dnia powinno się spożywać posiłki najpóźniej do godziny 18.00, regularnie, jeść częściej,a małe porcje i pić dużo płynów, najlepiej wody. Wykonali plakat przedstawiający składniki naszych pokarmów z podziałem na te rodzime, występujące w Polsce i te sprowadzane z zagranicy. Wnioskowano, że żywność pochodząca z daleka jest mniej zdrowa, gdyż zanim trafi na nasze talerze, musi przebyć daleką drogę. Jest, więc mniej świeża, jest konserwowana. Również sam transport jejz daleka niekorzystnie wpływa na całe środowisko. Podstawą naszej diety powinny być produkty polskiego pochodzenia, bo są świeże, mniej konserwowane. Nasz system trawienny trawi najlepiej produkty lokalne, to pozostałość po naszych przodkach, którzy żywili się jedynie tym, co sami wyhodowali, tu na miejscu.
Uczniowie następnie wykonali plakat „Piramida zdrowego żywienia”. Samodzielnie uzupełniali jej kolejne piętra właściwymi składnikami. Uzasadniali swój wybór. Dowiadywali się przy tym,o wielu ciekawych właściwościach produktów: Jaka jest różnica między białą mąką, a ciemną, razową i która jest zdrowsza? Jakie doskonałe właściwości ma dawno zapomniana kasza jaglana pozyskiwana z prosa? Czy bardziej ekologiczna jest butelka plastikowa czy szklana? Dlaczego butelkowana woda jest nieekologiczna? Podsumowując stwierdzili, że dieta musi być urozmaicona, nie jednolita, należy jeść owoce i warzywa przede wszystkim z Polski, występujące sezonowo.
Na zakończenie warsztatów uczniowie pracowali z mapą świata. Za pomocą kolorowych kulek dokonali podziału, według właściwej proporcji, ludności na kontynentach i przypadającej tam ilości żywności na jednego mieszkańca. Okazało się, że najwięcej żywności przypadającej na osobę zjadają mieszkańcy Ameryki Północnej, potem Europy, Ameryki Południowej, Azji, a najmniej – mieszkańcy Afryki. Wniosek był taki, że jedni nie dojadają, a inni się obżerają i chorują z przejedzenia. Najtrudniej o pożywienie jest w Afryce. Powodem tego są panujące tam susze, brak wystarczającej ilości wody, wysokie temperatury, dużo ludzi do wykarmienia. Poza tym Afrykańczycy tow większości ludzie biedni, z których zasobów przyrody korzystają bogaci cudzoziemcy. Na przykład firma „Nestle” wykupuje najbardziej żyzną glebę w Afryce pod swoje uprawy i to, co tam wyhoduje wywozi do Europy i sprzedaje bogatym krajom, a biednym Afrykańczykom nic z tego nie zostaje. Uczniowie zadawali pytanie: „Czy żywności jest wystarczająco na Ziemi?”. Doszli do wniosku, że tak, ale nie wszystkich na nią stać – jedni mają za dużo, a inni za mało. Na przykład w USA dziennie wyrzuca się setki ton żywności, marnuje się to, co z pewnością zaspokoiłoby głód Afrykańczyków. Uczniowie zastanawiali się, co „my możemy zrobić, by było w tej sprawie lepiej na świecie?”. Ustalili, że przede wszystkim należy nie marnować żywności w naszych domach, dzielić się z innymi, gdy mamy za dużo, kupować tylko to, i tylko tyle, ile jest nam naprawdę potrzebne i ile jesteśmyw stanie zjeść. Warto na zakupy nie chodzić głodnym i kupować przede wszystkim żywność pochodzącą z naszych rodzimych upraw i hodowli.
Uczniom biorącym udział w warsztatach bardzo podobała się ta forma zajęć jak i ich tematyka. Chętnie brali udział w proponowanych przez prowadzącą aktywnościach, generowali pomysły, włączając się do dyskusji.






