Autor: 0

22 stycznia 2013 opiekunka Klubu Młodego Ekologa – Pani Marta Pałuszyńska otrzymała drogą mailową rozpaczliwą prośbę o pomoc od Fundacji „Centaurus” z Wrocławia o treści „Pożar
w Fundacji. Kuce czekają na ratunek. Prosimy o pomoc”. Nie wahała się ani chwili – Musimy pomóc! Następnego dnia rano informację przekazała Pani Anecie Piontek, Młodym Ekologom i wspólnie natychmiast przedstawili problem naszej społeczności szkolnej. Rozpoczęliśmy zbiórkę pieniędzy. Udało nam się zebrać 230,01 zł. Pieniądze już zostały wpłacone na konto bankowe Fundacji „Centaurus” z dopiskiem „DWA KUCYKI”.
Kampania „Kochaj Mądrze” DWA KUCYKI PROSZĄ O RATUNEK!
„Stara łacińska sentencja „Per aspera ad astra” znaczy tyle, co przedzieranie się przez ciernie do gwiazd. Kiedy patrzymy na dwa brudne, małe kucyki wiemy, że otarły się w życiu o wiele cierni. Handlarz twierdził, że pracowały w rekreacji pod dziećmi, ale po sezonie zostały zamknięte
w komórce – po co wybieg, szkoda drewna, szkoda czasu, kto by sobie w ogóle głowę zawracał. To tylko zwierzę. A koń cierpi w milczeniu – nie będzie więc zawracał sumienia. Długo negocjował handlarz cenę, a kucyki stały i czekały, wypatrując każdego dnia zbawienia. Aż handlarz wynegocjował.
I to co długo wyczekiwane – wjechało na betonowe podwórko. I płomyki nadziei w kucykowych oczach zgasły. Bo nie zawsze wszystko jest tym, czym być się zdaje. Kiedy opadł trap, rozbryzgały się w styczniowym śniegu marzenia małych kucyków. Terkocząca ciężarówka nie jechała po lepsze jutro. W planach nie było zielonej trawy, ani śmiejących się dzieci czeszących palcami kucykowe grzywy. W planach była podróż, ta ostatnia, do mety za którą nie ma już nic. Na ubój. Wraz z uderzeniami małych kopytek o trap przyszła świadomość – ale ta świadomość nie zmieniała nic. Bo małe kucyki nie mają wpływu na swój los, znaczą mniej niż zero. Dostaliśmy jeden telefon, i minutę na decyzję. Mogliśmy zmienić trasę, sprawić, by kierowca zboczył paręnaście kilometrów. Odmówiliśmy – chwilę temu Bielinka, pożar, psy. Nie jesteśmy w stanie. Nie damy rady..Wyszliśmy na zewnątrz. Popatrzyliśmy na rozległe padoki, mokry śnieg który okalał dachy naszych stajni. Popatrzyliśmy na nasze 50 kucyków, które w ferworze zabawy zapomniały
o śmierci, wtulone w zaśnieżony balot siana, rżały, skubały kłosy, przeganiały się, i tylko czasem zerkały na nas, nie chcąc pamiętać swoich cierni szybko wracały do beztroskich zabaw, choć czasem bardzo okaleczone. Spojrzeliśmy na górne zgliszcza pałacu, na okna, w których już tylko czarna czeluść, choć chwilę temu tliło się życie. Potem spojrzeliśmy na siebie – i chwyciliśmy za telefon. Zboczył samochód z drogi.. po godzinie maluchy były już u nas. Trudno powiedzieć, czy szczęśliwe. Przerażone wystawiły rozmierzwione grzywy i czarne ślepia, świdrując na wylot nas wszystkich. Handlarz podał nam grube liny i spytał czy nie chcemy zdrowych kucy. Ale my nie chcieliśmy innych. Maluszki wyszły za nami posłusznie i powoli po trapie, znacznie szybciej podreptały do stajni – jakby się bały, że ktoś się rozmyśli, że je ktoś zawróci. Kurczowo chwyciły się życia, z błaganiem w oczach wtuliły się w róg boksu i zamknęły oczka.
Podpisaliśmy umowę wstępną. Podpisaliśmy umowę na ich życie. Prosimy o pomoc. Chcemy ofiarować im godne życie, chcemy uciąć ciernie, zostawić jedynie gwiazdy. Chcemy dać im opiekę weterynaryjną, ciepły boks, zieleń traw i beztroskę zabaw. W ramach kampanii „Kochaj Mądrze” prosimy Was o pomoc. Można promować akcję pośród znajomych, słać maile, można wysyłać witaminy, kantarki, lekarstwa. A przede wszystkim prosimy o pomoc w spłacie kucykowego życia.”

Z informacji przekazanej nam przez Panią Weronikę Nieborak z „Centaurusa” wiemy, że „Kucyki są już spłacone, obecnie potrzebna jest pomoc w ich leczeniu – w ramach naszej kampanii „Kochaj Mądrze”. Wiemy na pewno, że Kropek wymaga długotrwałego leczenia – ma rotacje kości kopytowych we wszystkich nogach, pojechał, razem z Czarnym do prywatnej kliniki na Pomorzu, gdzie obydwa kucyki będą poddane specjalistycznej terapii.”
KLUB MŁODEGO EKOLOGA DZIĘKUJE WSZYSTKIM, KTÓRZY CHĘTNIE WŁĄCZYLI SIĘ DO AKCJI RATOWANIA KUCYKÓW
– uczniom, nauczycielom, pozostałym pracownikom szkoły.
Szczególne podziękowania kierujemy do ucznia Sebastiana Streflika oraz nauczycieli: Pań Renaty Badziak, Eweliny Makówki, Grażyny Widery, Ilony Rychlik, Marty Pałuszyńskiej, Kingi Troczyńskiej, Magdaleny Półgrabia, Anety Piontek, Beaty Matusiak oraz Panów Józefa Frądczaka i Sylwestra Mikosińskiego.